„Aloes w butelce – czyli jak mnie stosować i dawkować (bez dramatów)”

Rozdział 1: Poranek, słońce, butelka mnie woła

Cześć, jestem Aloes – ten sam, którego kiedyś wciśnięto Ci do szklanki z opcją „na zdrowie”. Ale nie tylko do picia – zdarza mi się też lądować na skórze, włosach, twarzy… Ot, codzienna aloesowa misja ratunkowa! Ale od początku: jak się mną posługiwać, by nie skończyć w sytuacji „przedawkowanie = żołądek na marszu”?

• Do picia: Codziennie możesz sobie pozwolić na 60 ml dwa razy dziennie, albo 40 ml trzy razy dziennie – nic więcej, bo serio, przesada to nie styl. A w idealnym świecie lepiej niż prosto: wymieszaj mnie z wodą lub sokiem,

• Albo opcja luksusowa: trzy porcje po 40 ml, każdą z 240 ml wody lub soku – taka mała aloesowa degustacja przez cały dzień,

• Po otwarciu – do lodówki, bo lubię być chłodny i świeży (i mam to wypisane na etykiecie)   .

Rozdział 2: Aloes na skórze – delikatnie, ale celnie

A jeśli mnie nałożysz na skórę — np. twarz, poparzenie czy inne dramaty – to uwaga:

• Na twarz: nałóż cienką warstwę na czystą, wilgotną skórę. Możesz mnie zostawić na 10–20 minut, a potem zmyć chłodną wodą. Uwaga – długie zostawianie? Skin może poczuć przesuszenie.

• Jako kojący okład (np. po opalaniu) – stosuj mnie 2–3 razy dziennie, do ukojenia stanu zapalnego.

• I pamiętaj: zrobię wrażenie tylko wtedy, gdy nie będę mieszany z alkoholem czy ostrą chemią – mam naturalny charakter!  

Rozdział 3: Co osiągniesz, gdy mnie użyjesz?

A co, kiedy stosujesz mnie odpowiednio?

• Wnętrze (picie): wspomagam trawienie, lekko dodaję energii, wspieram odporność. Działam jak naturalny doping dla Twojego brzucha,

• Na skórze: koi, nawilża, przyspiesza regenerację np. po drobnych oparzeniach czy dworcowych tragediach. Działa, ale nie jest cudownym eliksirem na wszystko. Skóra będzie Ci wdzięczna, gdy zastosujesz mnie z umiarem.

ALOES koi, zapobiega utracie wilgoci i wspomaga gojenie.   

Stosuj 2–3 razy dziennie, ale nie z alkoholem i silnym chemicznym złuszczaniem.  

Epilog – od Twojego Aloesa

Więc jak mnie stosować? Delikatnie. Mądrze. Z humorem. Czy to w szklance, czy na skórze – zawsze najlepiej w rozsądnych dawkach i z odrobiną chłodnego ładu (w sensie, chłodzić mnie przed użyciem!).

A teraz… odkręć butelkę, uśmiechnij się i pozwól, że zacznę działać – czy to w Twoim wnętrzu, czy jako aloesowy ratownik skóry. Tylko nie przesadzaj, bo nawet ja mam swoje granice. 

error: Nie kradnij!!!