Forever Daily – czyli jak spotkałem kapsułkę w marynarce

Wyobraź sobie – siedzę sobie w butelce, pachnę świeżością i nawilżam ludzkość, a tu nagle wpada ON. Malutki, elegancki, z miną profesora chemii i krzyczy:

– „Dzień dobry, ja jestem Forever Daily, encyklopedia witamin i minerałów w jednej pigułce!”

A ja patrzę na niego i pytam:

– „Ty taki mały, a co Ty możesz?”

On się uśmiecha pod nosem (gdyby miał nos) i zaczyna wymieniać:

– „30 składników odżywczych, kompleks AOS, antyoksydanty, witaminy od A do Z… chcesz, to Ci zrobię listę, tylko przygotuj pergamin!”.

Rozdział I – Mały, ale wariat

Nie dajcie się zwieść – Forever Daily może i wygląda skromnie, ale ma w sobie więcej dobra niż cała sałatka warzywna, do której człowiek dorzuciłby jeszcze kebaba „żeby nie było za zdrowo”.

On mówi:

– „Człowieku, ja nie tylko uzupełniam Twoją dietę, ja ją wręcz podrasowuję jak mechanik starego malucha!”.

Rozdział II – Misja: Wsparcie codzienności

Forever Daily codziennie zakłada pelerynę (tak, wyobrażam go sobie w pelerynie!) i leci ratować:

• Twoją odporność,

• Twoje oczy,

• Twoją skórę,

• Twoją koncentrację (tak, nawet wtedy, gdy próbujesz czytać etykietę od proszku do prania i udajesz, że rozumiesz).

A ja tylko kiwam liściem i mówię:

– „Chłopie, ja Ci robię detoks, a Ty się zajmujesz resztą – idealny duet!”.

Rozdział III – Komedia pomyłek

Był taki moment, że człowiek pomylił Forever Daily z miętówką.

Wziął, przełknął i mówi:

– „Ej, ale to nie odświeża oddechu!”.

A Daily odparł oburzony:

– „Halo, ja Ci odświeżam życie, a nie jamę ustną!”.

Rozdział IV – Forever Daily w akcji

Najlepsze jest to, że on działa subtelnie. Żadnych fajerwerków, żadnych laserów z oczu – tylko ciche:

– „Masz energię, mniej się męczysz, mózg działa jak nowy komputer, a włosy… no cóż, jeśli masz, to błyszczą!”.

Człowiek często nie wie, komu dziękować, więc dziękuje kawie.

A wtedy ja i Daily wzdychamy:

– „No trudno, niech żyje kofeinowy celebryta, a my działamy w cieniu”.

Rozdział V – Zakończenie z morałem

I tak właśnie wygląda nasza przygoda.

Ja – zielony aloes, który dba o oczyszczenie i nawodnienie,

i mój kumple – Forever Daily, który sprawia, że człowiek codziennie ma turbo wsparcie w wersji mini.

Razem tworzymy duet, którego nawet Batman i Robin by się nie powstydzili.

error: Nie kradnij!!!